How
soon do we forget, how we felt?
Dealing with emotions, that never left
Playing with the hand that we were dealt, in this game
~~~~~~~
Dealing with emotions, that never left
Playing with the hand that we were dealt, in this game
~~~~~~~
Mijały kolejne nudne dni bez moich przyjaciół. Dlaczego musieli
wyjechać akurat beze mnie?
Ohh.. Oczywiście leże
w szpitalu na jakiś niepotrzebnych badaniach.
Zawsze wiedziałem ,że szpital niszczy ludziom życie, ale nie
że aż tak..
Mimo wszystkie te złe
rzeczy związane ze szpitalem.. Czułem coś jeszcze
Taką jakby pustkę, ale może po prostu byłem już
przewrażliwiony życiem.
Cause if the water dries up and the moon stops shining
Stars fall, and the world goes blind, boy
You know, I'll be savin' my love for you, for you
Czułem się załamany,ale hej! Nie
miałem do tego powodów,niby. Przecież smutek nie pojawia się z nikąd. Coś w tym
musiało być.
Ostatnio bałem się coraz bardziej
,po wybudzeniu się z jakieś śpiączki miałem dziwne rany na nadgarstkach. Ciąłem
się? Nic sobie takiego nie przypominam..
Moje życie z dnia na dzień robiło
się coraz bardziej uciążliwe, nawet moja rodzinna oddaliła się ode mnie.
I co o tym wiem? Nic! Nie wiem
czemu odeszli ,przecież nic im nie zrobiłem. Chyba.
I don’t ever tell you
How I really feel
'Cause I can’t find the words to
Say what I mean
Nothing’s ever easy
Odkąd się obudziłem ,czuję że
straciłem sens życia ,ale przecież oprócz rodziców nic się nie zmieniło…
Po pewnym czasie przemyśleń
zauważyłem swoich przyjaciół w drzwiach od Sali szpitalnej na co od razu lekko
się uśmiechnąłem.
- Witaj Louis! –pisnął uradowany
Niall widząc ,że się obudziłem.
I jak tu się nie uśmiechnąć? Moi
przyjaciele to najlepsi ludzie na świecie, na prawdę.
- Jak się czujesz? –uniósł brew zmartwiony
Liam i usiadł przy moim łóżku.
Jak się czuję? Najgorzej na
świecie.
- Jest okej –posłałem mu sztuczny
uśmiech ,ale zawsze działał i tym razem również.
Liam popatrzył na blondyna.
Coś ukrywali,wiedziałem to.
- A u was wszystko dobrze? –spytałem
nie pewnie.
Liam cicho westchnął.
- Znaleźliśmy coś dziwnego… Wręcz
strasznego.- Siegnął do swojej torby mężczyzna ,a za chwile podał mi dziwny
czarny przedmiot.
- Co to jest? – wziąłem go od
niego i popatrzyłem mu prosto w oczy.
-Znaleźliśmy to w lesie i oboje
uznaliśmy ,że powinieneś to przeczytać.. –mruknął cicho. – My już pójdziemy
musimy odwieźć torby do domu –westchnął i pożegnali się po czym wyszli.
Gdy poszli postanowiłem otworzyć
zeszyt lub raczej pamiętnik.
Na większości stron było napisane
moje imię…
„Louis Tomlinson,Louis,Louis William Tomlinson
Just a little
bit of your heart
Is all I want
And I’ll still be your fool…
Nie zdążyłem doczytać bo wielki
huk rozprzestrzenił się w całym pomieszczeniu.
Zdawało mi się ,że widziałem
jakąś czarną postać ,i Boże ona właśnie… tak ona właśnie to zrobiła…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pytania czy cokolwiek? - twitter ; @arixsels